czwartek, 10 lipca 2014

Życie płynie z prądem...

Ave kochani... za cholerę nie mogę się zdecydować jaki kolor się zrobić, bo każdy się czepia ;-; Okej, to był post z mojego starego bloga, ale myślę, że będzie tu idealnie pasować xd Oczywiście wszystko na faktach. I jeśli ktoś w ogóle to czyta, to proszę o jakiś komentarz, jakikolwiek, może to być zwykła kropka xd No i chociaż klik w reakcję, dzięki :D   by Sei 

 Opowiem wam teraz historię o pewnej osobie. O osobie która nie bała się życia, ale straciła je szybko.

   W głębinach Warty wyłonił się on... a dokładniej został wyłowiony z wody przez dziewczynę w różowych włosach. Wielka miłość kwitła, od wyłowienia po ślub aż do... zamknięcia w małym napełnionym wodą słoiku. Mimo to bardzo go kochała ale nie do końca nie wiedziała jak być dobrą żoną, o nocy poślubnej to już nie wspomnę... Mówią, że poślubiała go dla pieniędzy , ale to nie prawda! Steve śmierdział, to prawda, ale na pewno nie pieniędzmi. Po paru dnia odwzajemnionej miłości okazało się... można tak powiedzieć,że... Steve umarł w butach, a dokładniej w muszli. Tak drodzy państwo, Steve bym małżem, ale małżem o wielkim sercu!... niestety do końca wiem gdzie on je miał ale było wielkie!... aż się wylewało z muszelki... Pogrzeb był skromny, ale dopracowany w każdym calu. Wzięcie słoika nad rzekę, przelanie zwłok do wiadra, próba nie oddychania przez nos,wypuszczenie go z prądem rzeki i odparzenie wiaderka. Jego lśniąca muszla pewnie dopłynęła już do morza. A więc pamiętajcie, małż też człowiek, nie wolno go zamykać w słoju mniejszym niż 10x10cm, zawsze jest też komora gazowa ale to potem... Kondolencje dla żony, Amelio jesteśmy z tobą ;(

3 komentarze:

  1. Chcemy herego i lułisa ;____; piszecie dalej, karoliny ;-

    OdpowiedzUsuń
  2. Małże to zlooooo
    Jak zdechną to śmierdzą na kilometr i przypominam że zapomniałyście samego nieboszczyka na ceremonie O.o

    OdpowiedzUsuń